Krynica Zdrój – 14 sierpnia
14 sierpnia w Krynicy w ramach cyku MTB Marathon odbyły się kolejne zawody. W maratonie wystartowali: Ula Luboińska, Tomek Kuczewski i Jarek Wójcik. Warunki były trudne, więc wszystkim należą sie gratulacje, ale szczególnie Tomkowi, który uzyskał bardzo dobry wynik po przerwie spowodowanej kontuzją.
Wyniki:
Mega
Tomek 18 w M4, 168 w open – 5:10
Jarek 24 w M4, 196 w open – 5:33
Giga
Ula 4 w K3, 85 w open – 6:50
Dalej możesz przeczytać relację Uli
Już po Krynicy. Ja i Tomek zawitaliśmy tam ok 17 w piątek, wraz ze znajomymi Dorotą i Bartkiem. Kwatera bardzo wygodna i rzeczywiście mineralka pod prysznicem
Jarek, Renata i Bartek dojechali mocno po północy.
Trasa giga, 71 km i 2600 w pionie, którą jechałam 6:50, była mocno zabłocona po nocnych opadach, do tego tropikalna aura, chmary much. Około 30 km przez długi czas miałam problem z jazdą z uwagi na wyschnięty łańcuch, przy przełożeniu 1/1 strasznie się zaciągał. Dzięki temu trochę odsapnęłam, idąc z rowerem. Po nasmarowaniu korzystając z uprzejmości jednego zawodnika, moja chęć rezygnacji się rozwiała, ale już wiedziałam, że tym razem nie pojadę życiówki. Połowa trasy jeszcze nie minęła, a sił jakoś brak. Chyba jednak moje zasoby po Challengu jeszcze nie odbudowane. Wszyscy, z którymi rozmawiałam przyznali się bez obciachu, że z buta wyszło im całkiem sporo. Ja też maszerowałam dzielnie i cierpliwie zarówno w górę jak i w dół. Trochę więcej techniki i siły by się przydało, bo samo zacięcie – choć cenne – to za mało ![]()
Wszyscy troje dojechaliśmy szczęśliwie do mety, dopingowani na trasie przez Renatę i Bartka. W Krynicy Myślę że dla całej naszej trójki – Jarka, Tomka i mnie, trasa była lekko mordercza. Co spowodowało, że na mecie nasze szczęście było proporcjonalne do zmagań.
Spędziliśmy miły wieczór integracyjny w Krynicy na kolacji i lodach, a następnego dnia rano niestrudzony Jarek wyruszył na Jaworzynę Krynicką. A my już do Warszawy.
Komentarze
Podziel się opinią, a jak chcesz mieć własny obrazek obok komentarza, stwórz swój gravatar!






