Półmaraton Wiązowski – relacja forumowiczowa
No to się mkrsk i G2.0 zgadali na fejsie i pojechali na jak co roku pierwszy duży półmaraton do Wiązownej przebiec się i sprawdzić formę. Było zimno, wiało, a frekwencja była rekordowa. 27 lutego 2011 r.
Mkrsk, który pół zimy się obijał, a pół chorował, nie stracił serca do walki i ruszył jak za najlepszych lat. Jednak w okolicach nawrotu serce powiedziało, że bez tlenu nie powalczy. Najgorsze było nadal przed nim. Na 16km wyprzedził go stary znajomy, który zazwyczaj nie ma szans nawet dostrzec cienia pleców welodromowicza. Oficjalny wynik 2:06 musi zostać poprawiony. W wielkim jubileuszowym roku Welodromu nie można tego tak zostawić. Tu znajdziecie pełen obraz klęski.
G2.0 tymczasem najpierw powoli jak żółw ociężale. Martwił się głównie ograniczeniem czasowym organizatorów – 2:30. Ale mu się spodobało i zaczął przyspieszać i przyspieszać i przyspieszać. Jeszcze fizycznie nie skopał tyłka mkrsk, ale psychicznie go zmiażdżył. Czapki z głów.
Dla mkrsk najważniejszy był jednak półmaratoński (w takich warunkach, sic!) debiut jego Żony. Zdecydowała o tym dwa dni wcześniej i jak gdyby nigdy nic przebiegła najdłuższy w życiu dystans w tempie bliskim swojego również debiutu na Biegu Niepodległości 2010.
A co na ten temat w gminie gadają: http://www.wiazowna.info.pl/node/3346
Karczew – 2011-02-06
W pierwszym maratonie zimowym w tym roku wystartowaliśmy w licznym, jak na tę porę roku, składzie:
| Agnieszka | Jaworek |
| Grzegorz | Jaworek |
| Renata | Supryk |
| Bartosz | Supryk |
| Paweł | Wilk |
Wbrew obawom na trasie nie było zbyt dużo błota, ale prawdziwym wyzwaniem był przejazd strumieniem, w którym niestety trzeba było zamoczyć nogi. Maraton wypadł dla nas niezwykle pomyślnie: Renata stanęła na najwyższym podium w kategorii K3. Z panów najlepiej pojechał Grzesiek, który był 10 w M2, a mogło być znacznie lepiej gdyby nie OTB. Drużynowo zajęliśmy 4. miejsce z nieznaczną stratą do podium. Wszystkie wyniki można zobaczyć tu.
Tradycyjnie nie zawiedli kibice, a dzięki stilomenowi mamy zdjęcia.









