Mam 5 lat

Kwiecień 29, 2011 by · Skomentuj
Filed under: Różne 

Fotorelacje: bassPl, stilomen

Chorzele 17.04.2011

Kwiecień 24, 2011 by · Skomentuj
Filed under: Mazovia MTB 

fot. Marcin Górajec

Za nami druga edycja Mazovii, która po raz pierwszy zawitała do Chorzeli. Tego samego dnia odbywał się jeszcze maraton ŚLR w Daleszycach, w którym również braliśmy udział. A ponieważ obie te miejscowości były w znacznej odległości od Warszawy, to wiele osób wybrało trening zamiast startu i w Chorzelach wystartowali tylko Weronika, Jarek Sawicki, Krzysiek i Stiv.

 

Krzysiek pojechał giga, ale z powodu zerwanych oznaczeń trasy nadrobił wiele kilometrów.

Nasze wyniki:

Miejsce Dyst Imię Nazwisko Czas
64 Giga Krzystof Smołka 06:04:26
80 Mega Jarosław Sawicki 02:35:33
364 Mega Stiv Davies 03:10:23
15 Hobby Weronika Sawicka 00:20:50

Lipnica – ERnO Harpagan-41 15-17.04.2011

Kwiecień 24, 2011 by · Skomentuj
Filed under: Harpagan 

W Lipnicy, w zachodniej części Kaszub, stawiło się prawie 900 osób aspirujących do zdobycia tytułu Harpagana. Wśród nich jednoosobowa reprezentacja Welodromu – Robert Sobczak.

Poniżej relacja Roberta:

Już po Harpagania 41.

Rzecz odbyła się w w sobotę w Lipnicy k/ Bytowa na Kaszubach. Pogoda piękna – słońce, mały wiatr. Widoki jak zwykle super. Start o 6,30.

Jechaliśmy z Tomkiem W. i Martą ze Słupska. Zaliczyłem ok. 30 małych punktów / 60 do zdobycia, czas ok. 11,30 godz. dystans ok. 130 km. Na początku nawigowaliśmy dobrze, w drugiej części straciliśmy ok. 2 godz. na poszukiwanie 2 pkt w lasach, ale i tak jestem zadowolony. Długie odcinki w terenie piaszczyste, więc trekingi miały gorzej. Sklepy pozamykane więc musieliśmy ratować się wodą ze studni od chłopa. Rowerzyści pozdrawiają się na trasie, atmosfera bez napinki. Pod koniec, przed Lipnicą spotkałem kilku piechurów – mieli w nogach ok. 21 godz. marszu, z tego połowę w nocy. Przed metą wyprzedziłem zawodnika, który biegł – mam nadzieję, że został Harpaganem na trasie pieszej.

Daleszyce 2011-04-17

Kwiecień 18, 2011 by · Skomentuj
Filed under: MTB Cross Maraton 

W tym sezonie po raz pierwszy wystawiliśmy tak liczną i silną reprezentację w ŚLR. Pojechali:

Magda Fejfer

Tomasz Szymański

Jarek Wójcik

Kazimierz Gilner

Grzesiek Jaworek

Paweł Wilk

Doskonałą formę potwierdził Tomek, który był trzeci w kategorii M1.

Tu można przeczytać relację Tomka.

A poniżej relacja Jarka:

Chciałem szczególnie pogratulować górskim debiutantom Magdzie, Grześkowi i Kazikowi – dzisiaj był naprawdę trudny, długi górski maraton. Magda na średnim dystansie zrobiła 47 a my prawie 74 km. master jechaliśmy między 4 a 5 godzin.
Tomek w świetnej formie i krótkie pudło w kategorii
Zdjęcie trochę rozmyte ale było już prawie ciemno.
Organizacyjnie z powodu dużej ilości startujących porażka – start o 12.45 zamiast o 11. Dekoracja też mocno opóźniona – prawie po ciemku. Wszystko inne super. Najważniejsza rzecz czyli trasa – genialna. Było wszystko co potrzeba na początku długi, szeroki, szybki rozjazd – trochę za mało do góry i stawka się słabo rozciągała, ale przy ok 150-200 osobach jadących master nie było tłoku. Po wjeździe w teren było od razy do góry i szybko zrobiło się luźno. Potem było wszystko – podjazdy po twardym, miękkim, kamieniach, korzeniach, błocie. Przejazdy przez strumienie, szybkie zjazdy, zjazdy techniczne, ‘golonkowy’ singiel po grani z pięknymi widokami, jazda na kole po asfalcie też była. Jak na 200km od Warszawy rewelacja. Maraton bardziej urozmaicony od maratonów w wysokich górach bo podjazdy trwały po 10-15 minut – można je było robić na większych obrotach ( ja też raz spróbowałem ) a zjazdy po kilka minut – szczególnie zjazdy były łatwiejsze niż w wysokich górach, ale mimo tego sprawiały dużo satysfakcji. Maraton świetnie oznakowany. Jedyny minus to brak kierujących ruchem przed samą metą i parę razy nie wiadomo było gdzie skręcać, albo trzeba było przed samą metą przepuszczać samochody – no cóż kto późno przychodzi…… Po maratonie pyszny makaron z dokładkami, myjka bez kolejek i prysznice z gorącą wodą. Daleszyce polecam.
Następny maraton ŚLR w sobotę 7 maja w Sandomierzu. Można zostać na niedzielę.

 

Wesoła 2011-04-10

Kwiecień 11, 2011 by · Skomentuj
Filed under: Legia MTB Maraton 

Po inauguracji cyklów Mazovia i Polandbike przyszedł czas na Legię. Były to w zasadzie zawody XC na pętli liczącej 9.5 km. Krótszy dystans liczył 2 pętle, a dłuższy 4. Organizatorom udało się na niedużym obszarze wytyczyć całkiem ciekawa trasę. Były podjazdy i techniczne zjazdy, w tym atrakcyjny zjazd trasą downhill’ową. Pogoda była zmienna. Czasem wychodziło słonce, czasem padał deszcze, a nawet chwilami grad. Organizacja była sprawna, makaron smaczny i spore porcje. Jedyne czego brakowało to frekwencja, bo na obu dystansach, nie licząc ligi szkolnej, wystartowało około 70 osób.

Dla nas były to bardzo udane zawody, nie tylko dlatego, że większość z nas stanęła na podium, ale przede wszystkim na sympatycznie spędzony wspólnie czas. Jak zwykle bardzo dobrze pojechały nasze panie, ale zwraca też uwagę 2 miejsce Tomka Szymański (na zdjęciu) w silnie obsadzonej kategorii.

A oto nasze wyniki:

Miejsce M/Kat Dyst Imię Nazwisko Kat Czas
9 1 Mega Renata Supryk MK2 01:05:22
22 1 Mega Aneta Cieciera MK3 01:20:40
13 2 Giga Tomasz Szymański GM1 01:49:26
20 10 Giga Paweł Wilk GM2 01:54:34
25 12 Giga Kazimierz Gillner GM2 02:02:04
26 13 Giga Bartosz Supryk GM2 02:02:17
36 3 Giga Magdalena Fejfer GK2 02:14:04
37 16 Giga Paweł Mikusek GM2 02:14:46
38 2 Giga Przemysław Ignatowicz GM5 02:18:11

 

Zdjęcia z dekoracji zrobił pignat.

 

Następna strona »

stat4u