XXXVI Bieg Piastów – 2-4.03.2012
W miniony weekend jednoosobowa reprezentacja Welodromu w osobie Przemasa wystartowała w 36. Biegu Piastów na dystansie 50km techniką klasyczną. Spodziewaliśmy się bardzo dobrego wyniku, ale Przemas zaskoczył wszystkich i pobiegł wręcz rewelacyjnie – zajął 585. miejsce z czasem 4:02:12. Wielkie gratulacje! Na 50km CT wystartowało ponad 1500 osób. W całym Biegu Piastów wystartowało ponad 5000 osób.

Wyniki 10 km CT
Wyniki 50/26 km CT
Wyniki 50/30 km FT
Poniżej świetna relacja relacja Przemasa. Zachęcamy do lektury!
No dobra mam chwilę to napiszę jak było.
Start biegu na 50km. o 9.00 więc trzeba wstać w miarę wcześnie. Pobudka 6.30, piękne słońce za oknem, w końcu, bo ostatnie dni były raczej szare i deszczowe.Szybkie śniadanie, sprzęt na ramię i w drogę. Pomimo ostrzeżeń o problemach z parkowaniem na Polanie Jakuszyckiej jednak decyzja, że jadę samochodem. Ktoś musi zwieść rodzinę, która później przyjedzie kibicować, do Szklarskiej po Biegu Piastów. Wprawdzie jeżdżą darmowe autobusy na trasie Szklarska Poręba-Jakuszyce, ale pomny doświadczeń zeszłorocznych kiedy z Dorotą i Jarkiem czekaliśmy bardzo długo, a jeszcze do tego ledwo się zmieściliśmy wolę być Panem sytuacji.
Na miejscu niespodzianka, ponieważ z parkowaniem nie ma problemu, może dlatego że jestem godzinę wcześniej. Jest więc czas na zmotywowanie się ulubioną muzyką. Temperatura -3 stopnie, ale słońce daje nieźle i pewnie będzie grzało jeszcze bardziej więc decyzja, poprzedzona kilkudniowym doświdczeniem, o ubraniu lekkiej letniej bluzy i rękawiczek bez palców. Na razie zimno więc przebieżka po narty zostawione dzień wcześniej u fachowców od smarowania. Oni robią to w tym miejscu i na wciąż, więc powinni wcelować ze smarem. Ja zacznę bawić się w przygotowywanie nart od przyszłego sezonu.
XXXII Półmaraton Wiązowski – 26.02.2012

fot. maratonypolskie.pl
Trzeci rok z rzędu startowaliśmy w Półmaratonie Wiązowskim. W tym roku organizator ograniczył liczbę startujących na dystansie półmaratonu do 850 osób, toteż frekwencja była niższa niż w poprzedniej edycji. Na starcie, w niebieskich koszulkach, stanęli: Karolina, Steve i Paweł M. Pogoda nie rozpieszczała zawodników – o ile w jedną stronę biegli w słońcu i z wiatrem, to po nawrocie musieli biec pod wiatr i w zacinającym śniegu. Nie przeszkodziło im to jednak w uzyskaniu świetnych wyników, a w przypadku Steve’a pobicia rekordu życiowego!
Wyniki:
Weronika Sawicka: 98 miejsce open na 5km z czasem 0:30:51
Karolina Dunin-Wilczyńska: 695. miejsce open z czasem 2:23:13 netto
Paweł Mikusek: 361. miejsce open z czasem 1:48:34 netto
Steve Davies: 477. miejsce open z czasem 1:55:28 netto
Zawody na torze – 26-02-2012
Choć na torze jeździmy już trzeci sezon, to dopiero teraz wzięliśmy po raz pierwszy udział w zawodach. Było to bardzo ciekawe doświadczenie kolarskie. Zawody odbyły się na dwóch dystansach: 500m i 2000m. Najpierw odbył się wyścig na 500 metrów, do którego pary dobrano na zasadzie najbliższego wieku. Wyniki na 500m zostały potraktowane jako eliminacje do wyścigu na 2000 metrów. Oba dystanse wymagały różnej strategi. Na 500 trzeba było dać z siebie wszystko od pierwszych do ostatnich metrów, a 2000m wymagało bardzo szybkiej jazdy, ale uważając, aby nie przeszarżować.
Wystartowała nas czwórka:
Paweł Cieciera
Andrzej Hass
Przemysław Ignatowicz
Bartosz Supryk.
Na 500m najlepszym z nas okazał się Bartek, a na 2000m – Paweł. Dzięki kibicom mieliśmy gorący doping i fantastyczne zdjęcia. Wygląda na to, że w przyszłym sezonie też wystartujemy.
Karczew – 19.02.2012
Wiele osób tego dnia wybrało się na biegówki skorzystać, z być może ostatniego, śnieżnego weekendu. Reszta zapewne wyjrzała przez okno i podjęła jedyną słuszną decyzję o pozostaniu w domu. Jedynie Fibro zebrał w sobie dość siły, żeby wystartować w Karczewie. Odbył się tam pierwszy etap zimowego cyklu Mazovii, Northtec MTB.
Trasa, w ostatniej chwili skrócona z 35 do 25km, była doskonale przygotowana i w całości przejezdna (co nie znaczy wcale, że prosta). Pawłowi poszło świetnie – zajął 52. miejsce w open i 14. w kategorii. Z takimi wynikami w środku zimy można mierzyć w pierwszą 10 w kategorii w głównym cyklu. Trzymamy kciuki!
Bieg Sasinów – 4.02.2012
Zima w Warszawie, czy okolicznych lasach w tym roku nie pozwala cieszyć się w pełni z biegania na nartach. Tym bardziej zazdrościmy więc Stiwowi, który miał okazję skorzystać ze znacznie lepiej naśnieżonych tras w okolicy Ostródy. Miał tam miejsce VII Rekreacyjny Narciarski Bieg Sasinów. Na starcie stanęło blisko 100 zawodniczek i zawodników. Stiw ukończył zawody na 68. miejscu. Gratulujemy!

Poniżej relacja Stiwa:
W niedzielę mieliśmy przygody od samego początku. -22C w samochodzie i nie chciało się rozgrzewać. Zrobiliśmy postój na kawę i różne płyny odmrażające na stacji benzynowej i na szczęście mieliśmy trochę ciepła. Na miejsce dojechaliśmy na czas ale po rejestracji wszyscy zawodnicy zostali w samochodach.
Start na 10k był w temperaturze -19C! Niestety miałem tylko 8 godzin na nartach w tym roku więc po pierwszej rundzie już byłem mocno osłabiony. Kilka zjazdów było naprawdę szybkich i z zakrętem… więc poleciłem spektakularnie kilka razy – na szczęście nie było na kursie widzów
W końcu dostałem ładny medalik i gratulacje. Było warto! Mam nadzieję że będę miał więcej czasu na przygotowanie w następnym roku






